Pokaż

Zapomniałeś hasła?

Pokaż

Podaj swój adres e-mail, na którego wyślemy link do zmiany hasła


Wróc do logowania

Zamknij
Zamknij

Blog Czas dla rodziny

Wróć
Kategorie bloga
7 błędów popełnianych na grupach parentingowych na Facebooku

7 błędów popełnianych na grupach parentingowych na Facebooku 4


Facebook opanował świat, bez niego już ciężko funkcjonować. Ostatnim fenomenem stały się grupy zamknięte, które skupiają osoby o podobnych zainteresowaniach, problemach, pochodzących z jednego miasta czy posiadających dzieci. Na pewno należycie do niejednej takiej rodzicielskiej czy "mamowej" grupy. Z założenia są po to, żeby pytać, wymieniać się doświadczeniami, dzielić spostrzeżeniami. Niestety sprawy posunęły się za daleko. A jeśli myślisz, że to co napiszesz jest "tajne przez poufne" -  jesteś w dużym błędzie. Przeczytaj, czego nie robić dla swojego bezpieczeństwa.

Kluczowe błędy, które popełniane na grupach na Facebooku
 

1. Pytanie o poradę lekarską, bo "coś wyskoczyło mojemu dziecku na nóżce".

" Dziewczyny, moje dziecko ma taką wysypkę (zdjęcie) - co to może być i czy musimy iść do lekarza?"
" Co podać dziecku na ból brzucha?"
Najczęstszy błąd, który wygląda na niewinne pytanie, a może poważnie zaszkodzić dziecku. Z takim problem udajemy się bezpośrednio do lekarza, by mieć całkowitą pewność, potwierdzoną badaniami. Nie  ryzykujcie zdrowia swojego maleństwa - nie wiecie, kim są osoby piszące "złote rady". Każde dziecko jest inne i może inaczej zareagować. Oczywiście nie twierdzimy, że macie biec do lekarza z każdą bzdurą. Jeśli jednak coś Was niepokoi, dziecko źle się czuje lub ma dziwne objawy zdecydowanie lepiej będzie udać się do dobrego lekarza. I o to, który jest najlepszy z powodzeniem możecie pytać na grupie ;) 

2. Przesyłanie zdjęcia wyników badań i prośba o diagnozę ("bo lekarz dopiero za 7 dni")

To przerażające, jak niektóre osoby ufają słowom obcych ludzi, którzy nawet nie mieli do czynienia z medycyną. Na grupach nie raz pojawiały się zdjęcia wyników badań i prośba o diagnozę. Pamiętajcie, że wyniki badań zawsze połączone są z wywiadem lekarskim, a ich interpretacja może zależeć o od różnych czynników. Tak samo jest z diagnozą i zaleceniami. Jeśli więc nie chcesz najeść się strachu przez błędną diagnozę zupełnie niedoświadczonych osób, nie podsyłaj zdjęć swoich wyników. Cierpliwie poczekaj na wizytę u lekarza. Skonsultuj ją z innym w razie potrzeby. Nie z koleżankami na grupie. Dla Twojego dobra.

3. Wstawianie nagich zdjęć swoich dzieci

Nagie bobasy w wannie, w basenie, na plaży, z oparzeniami na pupie. Ten błąd popełniany przez wielu rodziców (często połączony z błędem nr 2), może wynikać z nieświadomości. Czego? Tego, że nie ma większej trudności w skopiowaniu takiego zdjęcia z grupy i wykorzystaniu go do różnych celów. Zdjęcie może trafić na przeróżne portale, być wykorzystane przez pedofili, lub po prostu użyte bez zgody rodziców. Chyba nie chcielibyście, aby zdjęcie Waszego nagiego bobasa krążyło po internecie? Wasze dziecko też by nie chciało. Jeśli widzicie, że ktoś inny wstawia takie zdjęcie, delikatnie zwróćcie uwagę. Dla bezpieczeństwa. Na szczęście coraz częściej już sami admini grup zabraniają umieszczania nagich zdjęć dzieci i zamieszczają taki punkt w regulaminie.

4. Opowiadanie ze szczegółami o bardzo osobistych sprawach, mężu, rodzinie i znajomych - pamiętaj, że nie jesteś anonimowa.

Czasem nie macie się komu wyżalić, więc to zrozumiałe, że szukacie wsparcia u obcych ludzi. I to jest ok, dopóki nie podajecie zbyt dużo szczegółów ze swojego życia. Pamiętajcie jednak, że Wasze nazwisko i miejsce zamieszkania (jeżeli je upubliczniacie) wyświetla się każdemu i nawet jeśli grupa jest ogólnopolska, mogą być w niej osoby, które Was kojarzą. Chyba nie chcecie, żeby to co piszecie o teściowej czy mężu dotarło do nich dzięki  "uprzejmości obcych ludzi"? Zdarzają się takie sytuacje. Zanim zamieścicie jakiś post, zastanówcie się, czy nie napisałyście za dużo szczegółów. 

5. Traktowanie grupy jak wujka Google

"Do której otwarte jest kino?" 
"Ile kosztuje wejście do Magicznych Ogrodów?"
Niektóre pytania na grupach powinny być poprzedzone krótką czynnością  - poszukaniem informacji w wyszukiwarce Google. Cenniki i godziny otwarcia zamieszczane są na stronach internetowych, Proste i oczywiste pytania nie zaśmiecałyby tablic. To denerwujące, gdy ktoś zamiast poszukać informacji wyręcza się grupą. Dobrze, że możemy spytać o wszystko, ale szanujmy się wzajemnie.

6. Ocenianie pytających zamiast udzielania konkretnej odpowiedzi na pytanie (dogryzanie sobie, ironia, zbędne komentarze).

Niestety nie jesteśmy dla siebie zbyt mili i nie potrafimy trzymać języka za zębami. Albo po prostu lubimy krytykować i wytykać sobie błędy (nawet te ortograficzne). Czy nie prościej byłoby powstrzymać się od uszczypliwych komentarzy i złośliwości, delikatnie odpowiedzieć na pytanie, stosować konstruktywną krytykę? Nie po to piszemy pytanie, by przeczytać falę hejtu. 

7. Robienie screenów, wynoszenie informacji poza grupę

Zrobienie zrzutu ekranu i podesłanie zdjęcia na strony typu Mistrzowie, Dziwne sytuacje w ...To najgorsze co można zrobić. Chyba nikt nie chciałby być nazwany kretem? A nim właśnie jesteś robiąc takie rzeczy! Grupa zamknięta jest po to, by informacje w niej pozostawały, by nie widział ich cały świat. Dzięki nim również czasem można zapytać o krępujące sprawy osób, które są w podobnej sytuacji. Gdy informacje zaczną wypływać na zewnątrz, chyba już nie będzie sensu istnienia grup. 

Te 7 błędów najczęściej wynika z przeświadczenia o anonimowości. Niestety - wszystko co wrzucamy do internetu w nim zostaje - i może być wykorzystane przeciwko nam. 

Jakie jeszcze zjawiska obserwujemy na grupach?

  • Poszukiwanie lupki (jedni ją mają, drudzy nie)
  • Ciągle powtarzające się pytania
  • Tzw. Gównoburze - wielkie kłótnie o nic (kobietki są w tym świetne ;)) 
  • Nadużywanie wykrzykników w treści posta (!!!!)  - niepotrzebne emocje
  • Tworzenie się grupowych gangów - z osób, które często się udzielają lub dobrze znają
  • Prośba o oddanie ubranek/zabawek za darmo i sprzedawanie ich na innych grupach (brak słów)

I co Wy na to? Przyznajcie, że na Facebooku zrobił się niezły chaos. Admini walczą o porządek wprowadzając regulaminy. My przygotowaliśmy kodeks zachowań na grupach facebookowych dla rodziców. Udostępniajcie dalej, niech pojawi się to na każdej grupie. Wiemy, że Wy nie robicie takich rzeczy. Ale możecie zapobiec robieniu ich przez innych.

Udostępnij! To ważne!


Komentarze


Gosia Cedro /

Mądre słowa. Grupy facebookowe "zeszły na psy". To straszne co się tam dzieje. Na jednych nie można o nic zapytać, bo Cię zlinczują, skrytykują (zdjęcie profilowe) lub wyśmieją. Na innych znowu padają pytania, na które odpowiedzi można spokojnie znaleźć w googlach. Problemem są też nieustannie powtarzające się pytania i ta nieszczęsna lupka (a raczej jej brak). Fajnie należeć do grup, ale jak patrzę na to co się dzieje to je opuszczam. Szkoda czasu.

Magdalena /

Do udostępnienia na wszystkich grupach ;)

Aneta /

Świetny i bardzo przydatny artykuł!

Agnieszka Wąż /

Niesamowite jak ludzie potrafią być nieodpowiedzialni. A może to po prostu brak świadomości. W każdym razie dobry tekst, który na pewno podam dalej. Nie wyobrażam sobie też pytać o diagnozę na grupie, szok!