Pokaż




Zapomniałeś hasła?

Pokaż

Pokaż

Dane firmy

*

*

*

Podaj swój adres e-mail, na którego wyślemy link do zmiany hasła


Wróc do logowania

Zamknij
Zamknij

Blog Czas dla rodziny

Wróć
Kategorie bloga
Rodzicowe Story - Magda, Karol i Jaś, odc.2

Rodzicowe Story - Magda, Karol i Jaś, odc.2 3


Magda zdążyła tylko zabrać torebkę i płaszcz, gdy po telefonie z przedszkola pędziła po Jasia. Rzuciła tylko szybkie "do widzenia" i natychmiast pobiegła do auta na zatłoczonym parkingu. Na szczęście wyjechała bez problemu - inaczej niż zwykle, gdy wszyscy na raz wychodzą z pracy. Skrzyżowania nie były tak łaskawe, trafiła na "czerwoną falę", ze zniecierpliwieniem wciskała coraz mocniej pedał gazu.
Od wychowawczyni usłyszała tylko niejasne słowa : "Proszę przyjechać po Jasia, coś jest nie tak". Musiała być tam jak najszybciej. O mało nie zaczęła kląć na pieszych, wszyscy dzisiaj stali jej na drodze. "Co z moim Jasiem?" - myślała. Od rana był niewyraźny, ale sądziła że jest niewyspany. Może coś przeoczyła?
Gdy w końcu zajechała pod bramę przedszkola na Stokowej nie szukała miejsca na parkingu - zostawiła samochód pod bramą -  co z  tego, że zablokowała kilka aut. Zdyszana wbiegła do sali zabaw Jasia, wzrokiem namierzając synka. Nie bylo go tam. Usłyszłała wołający ją głos wychowawczyni. Obkręciła się na pięcie, pobiegła za głosem. W kąciku siedział Jaś. Płakał. Gdy tylko ją zobaczył podbiegł, przytulił się i powiedział: "Mama, tak strasnie się chciałem do ciebie psytulić".

Magda odetchnęła  z ulgą. Nic się nie dzieje. Wszystko gra. Mój kochany synek. To tylko fałszywy alarm. Jak dobrze.
- Chodź Jasiu, pojedziemy do domu, do taty. 


Komentarze


Magdalena /

piękne... to "straszna" potrzeba, najważniejsza :)

Gosia Cedro /

Ładna historia :) Ale dzieci tak mają ;)

Anna Koźmińska /

Też miałam kiedyś podobną sytuację w szkole, córka strasznie płakała - potem okazało się, że w nocy śnił jej się koszmar i nie mogła sobie z tym poradzić.