Kategorie bloga
Nadrabianie zaległości szkolnych w wakacje – czy to dobry pomysł?

Nadrabianie zaległości szkolnych w wakacje – czy to dobry pomysł?


Rozpoczęcie etapu szkolnego przez dziecko zazwyczaj nie wiąże się z dużymi trudnościami, czego często obawiają się rodzice pierwszoklasistów. Nie oznacza to jednak bynajmniej, że dzieci od początku świetnie radzą sobie ze wszystkim – może być tak, że twoja pociecha z ulgą powitała wakacje, bo np. kiepsko idzie jej z czytaniem czy liczeniem. Czy nadrobienie zaległości w wakacje może być dobrym pomysłem? Jak najbardziej – o ile tylko będziecie stosować się do ważnych wskazówek.

Kiedy warto pouczyć dziecko w wakacje?

Zastanawiasz się, czy twoja pociecha powinna poświęcić odrobinę wakacyjnego czasu na przygotowanie do kolejnego roku szkolnego? Odpowiedź zdecydowanie brzmi: „tak”, jeśli tylko zauważasz u niej jeden z trzech problemów:

1. Dziecko ogólnie nie nadąża za postępami rówieśników

Jeśli twoja pociecha wyraźnie odbiega od postępów rówieśników, ma to zapewne fatalny wpływ na jej samoocenę i pewność siebie, dlatego zdecydowanie warto poćwiczyć z nią w wakacje. Co więcej, jeśli twoje dziecko nie nadrobi zaległości, może zacząć bać się np. publicznego czytania czy sprawdzianów – dzieciaki są bezlitosne, więc z pewnością skomentują problemy najsłabszego ucznia.

2. Dziecko ma problem z tylko jednym z przedmiotów

Na przykład tylko z czytaniem albo tylko z pisaniem. To znak, że dziecko ogólnie sobie dobrze radzi, potrzebuje tylko małego wsparcia. Jeśli je otrzyma, z całą pewnością będzie pozytywniej nastawione do szkoły i nauki.

3. Dziecko bardzo przeżywa szkolne trudności

Twoja pociecha ma czwórki i trójki i bardzo z tego powodu cierpi? Nie podkreślaj, że to także dobre oceny, tylko pomóż ambitnemu uczniowi podnieść poziom. Dzięki regularnym ćwiczeniom z całą pewnością lepiej poradzi sobie w nadchodzącym roku szkolnym.

Uwaga! Pamiętaj, że nie zawsze wakacyjna pomoc jest potrzebna – w niektórych sytuacjach może zrobić więcej szkody niż pożytku. Jeśli twoje dziecko dobrze radzi sobie w szkole, a ty chcesz, żeby „wyprzedzało” rówieśników, to wiedz, że wiąże się to także z pewnymi minusami. Twoje dziecko będzie nudziło się na lekcjach, co nie wpłynie dobrze ani na entuzjazm do nauki, ani na jego zachowanie.

Jeżeli zauważasz z kolei, że jest tak od dłuższego czasu, tj. twoja pociecha już dawno opanowała program szkolny, który dopiero będzie musiała przerobić, zastanów się nad rozmową na ten temat z wychowawczynią, pedagogiem i dyrektorem szkoły. Może warto byłoby przenieść smyka o klasę wyżej?

Nadrabianie zaległości szkolnych w wakacje – o czym musisz pamiętać?

Nadrabianie zaległości szkolnych może wiązać się z dużymi korzyściami, ale aby cały proces przebiegł sprawnie, musisz pamiętać o dwóch ważnych rzeczach:

  • To nie ma być szkoła w wakacje

Bądź co bądź, są wakacje – nie możesz całkowicie zabrać ich dziecku, „przykuwając” je do biurka na trzy czy cztery godziny dziennie. 30-60 minut w ciągu dnia w zupełności wystarczy

  • Zajęcia w formie zabawy

Nauka w wakacje to żadna rozrywka dla dzieci, musisz więc temat nieco „osłodzić”. Maluch może oczywiście wiedzieć, nad czym pracujecie, ale zadbaj, by zajęcia „wyrównawcze” były dla niego atrakcyjne – muszą mieć formę zabawy.

Przykłady zabaw – zmotywuj dziecko na nauki!

Każdy rodzic wie, że nakłonienie 8-mio czy 9-letniego dziecka do nauki w wakacje nie jest łatwym zadaniem. Jeśli jednak postawisz na zabawę, z całą pewnością nie będziesz musiała prosić czy przekonywać. Jakie zajęcia dla dzieci sprawdzą się w tym przypadku?

  • Nauka czytania

Podczas wieczornego czytania ustal zasadę: „Ja 15 minut czytam tobie, potem 5 minut ty czytasz mi”. Jeśli twoja pociecha lubi słuchać bajek, to z całą pewnością zmusi się do małego treningu, żebyś tylko czytała dalej.

Inny przykład zabawy to tworzenie czytanek, które będą miały ukryte, nieprawdziwe informacje – zadaniem twojego dziecka jest ich wyłapanie. Dopasuj treść do ulubionej tematyki pociechy. Jeśli np. twoja córka lubi Barbie, to wrzuć w czytankę informację, że Barbie najbardziej lubi nosić spodnie i naprawiać samochody. Jeśli z kolei dziecko interesuje się dinozaurami, wymyśl, że tyranozaur rex uwielbiał jeść trawę.

Za każdym razem, gdy dziecko podczas samodzielnego „wyłapie” błędną informację, zaznaczaj mu punkt na specjalnej planszy. Po uzyskaniu np. 50 punktów na malucha czeka nagroda, np. wyjście do kina.

  • Dodawanie, odejmowanie, mnożenie, dzielenie

Tak naprawdę niemal wszystko możecie dodawać, dzielić i mnożyć – możesz zachęcać dziecko do wykonywania działań na zabawkach, owocach, orzeszkach, możecie robić zbiory klocków lego i na nich ćwiczyć mnożenie i dzielenie.

Trenować matematykę możecie nawet podczas samochodowej podróży na wakacje. Przykład? Daj dziecku karteczki z zapisanymi wynikami z tabliczki mnożenia. I umów się, że jeśli nauczy się dziesięciu działań na pamięć, robicie przerwę na niezdrowego, ale pysznego hamburgera – ot, taki wakacyjny wyjątek. To naprawdę dobra motywacja!


Komentarze