Kategorie bloga
Dekalog mamy wracającej do pracy – przeczytaj, zapamiętaj albo nawet wydrukuj!

Dekalog mamy wracającej do pracy – przeczytaj, zapamiętaj albo nawet wydrukuj!


Powrót do pracy po urlopie macierzyńskim lub wychowawczym zawsze wiąże się z trudnymi emocjami – nie tylko w przypadku dziecka, ale i samej mamy. Zajmijmy się dzisiaj właśnie nią, czyli: o czym powinnaś pamiętać, gdy dopadną cię smutek, lęk czy wyrzuty sumienia?

Oto dekalog mamy wracającej do pracy:

1. Nie myśl o sobie źle.

Wiele mam ma wrażenie, że wracając do pracy, a przede wszystkim oddając dziecko w opiekę osobom trzecim, np. do żłobka robi malcowi wielką krzywdę. Wyjaśnijmy coś sobie – nie krzywdzisz swojego dziecka. To po prostu zmiana, jedna z wielu, jakie czekają was w życiu. Twój maluszek będzie miał zapewnianą troskliwą opiekę – na pewno o to zadbałaś. Nie jesteś złą mamą – nawet, jeśli chwilami nie możesz się doczekać momentu, gdy zakończysz urlop macierzyński!

2. Nie daj sobie wmówić, że jesteś zła.

Istnieją ludzie, którzy mniej lub bardziej świadomie wbijają innym „szpilę” swoimi radami czy komentarzami. Możesz usłyszeć: „Nie boisz się go tak zostawiać?” albo „Nie wolisz zostać na wychowawczym, to przecież najlepsze dla dziecka!”. Takie słowa zawsze budzą negatywne emocje, więc staraj się puszczać je mimo uszu. A jeśli trzeba, odpowiadaj sobie i innym: Nie, nie boisz się zostawiać dziecka, bo będzie miało dobrą opiekę. I tak, może wolałabyś zostać na wychowawczym, ale tak się składa, że często jest on bezpłatny, co „nieco” utrudnia sprawę.

3. Trzymaj nerwy na wodzy w kontakcie z dzieckiem.

To bardzo trudny do wykonania punkt. Często zdarza się, że mama jest tak przejęta pierwszymi rozstaniami, że emocje te widać jak na dłoni – i widzi je także dziecko. Jeśli chcesz, by twoja pociecha rozstawała się z tobą radośnie (a przecież chcesz), to żegnaj się z nią uśmiechem. Ot: „Mamusia teraz idzie do pracy. A dla ciebie ciocia ma przygotowaną plastelinę, ale będzie super!”. Jeśli ma zaszklić ci się oko, to tylko za drzwiami!

4. Zapomnij o strasznych wizjach.

Zamiast skupić się na obowiązkach, oczyma wyobraźni widzisz, jak twoje dziecko sięga po pozostawiony na blacie nóż? Po garnek z gorącą wodą? Jak wychodzi samo z domu, bo ktoś nie zakluczył drzwi? A może jak po prostu płacze wniebogłosy z tęsknoty za tobą? Stop!

W 99% tak się po prostu nie dzieje! Owszem, malec może popłakać, ale przecież nie jest sam – ktoś odwróci jego uwagę, ktoś go zajmie i pocieszy. Głowa do góry, wyobraź sobie, jak twoje dziecko świetnie się bawi w bawialni.

5. Pamiętaj, że żłobek/przedszkole ma swoje plusy.

I to całkiem sporo! Jeśli oddałaś swoje dziecko do którejś z tych placówek, to możesz być pewna, że niedługo będzie bardziej samodzielne, bardziej komunikatywne i czeka go więcej przyjaźni i zabawy. Dzisiejsze placówki to nie przechowalnie, tylko punkty, w których zapewnia się dzieciom masę atrakcji i dba o ich rozwój. Takie zaplanowane rozrywki dla dzieci to świetna sprawa!

6. Bądź dobrą mamą po pracy.

Spędzajcie razem czas, ciesz się połową dnia, którą możecie razem wykorzystać. Ale z drugiej strony – nie katuj się, gdy masz gorszy dzień i bycie wiecznie uśmiechniętą mamą ci po prostu nie wyjdzie. Tak bywa, co wcale nie oznacza, że jesteś zła.

7. Pamiętaj, że początki są trudne. Zawsze.

Zmiany i początki nowych etapów w życiu zawsze są trudne. Nie myśl, że gdybyś nie oddała malca do żłobka, to potem jako przedszkolak byłby przeszczęśliwy, rozstając się z tobą – adaptacja zwykle jest po prostu trudna. Co więcej – trudności przeżywają także dzieci, które nie chodzą do przedszkola, lecz „zaczynają” od zerówki! Potem mija jednak trochę czasu i zarówno dziecko, jak i mama są zadowoleni.

8. Planuj wolne dni.

Jeśli jednak dopadają cię wyrzuty sumienia, zaplanuj wolne dni tak, abyś zapewniła też rozrywkę dla dziecka. Pojedźcie do gigantycznej sali zabaw w odległym mieście albo – jeśli sprzyja pogoda, zorganizuj rodzinny piknik. Na pewno poczujesz się lepiej.

9. Nie bądź zazdrosna.

Tak, to uczucie także może się pojawić – zwłaszcza, gdy zatrudniasz nianię i wkrótce okazuje się, że dziecko ją po prostu… uwielbia! Gdy poczujesz ukłucie zazdrości i żalu, przypomnij sobie, że wybrałaś osobę, która stała się dla twojego maluszka bardzo bliska i która najwidoczniej traktuje go wspaniale. Bądź z siebie dumna – twoja pociecha jest szczęśliwa, brawo!

10. Pamiętaj – będzie dobrze!

To, co teraz czujesz, to zupełnie naturalne emocje kochającej matki, która musi rozstać się z maluszkiem. Jest ci trudno, smutno, może się boisz, czy wszystko się ułoży. Ale na pewno tak będzie – już za miesiąc uśmiechniesz się do swoich obaw widząc, jak twoje dziecko dziarsko maszeruje do żłobka, przedszkola czy też w objęcia niani!

Powrót do pracy na pewno dobrze Ci zrobi. Kontakt z ludźmi, wyjście z domu, zrobienie makijażu i kupienie nowych „wyjściowych” ubrań sprawi, że poczujesz się lepiej. Twoje dziecko też skorzysta na zabawie z rówieśnikami czy przebywaniu z nianią. Głowa do góry!

Mamy dla Ciebie jeszcze coś. Jeśli nadal zastanawiasz się czy wrócić do pracy, odpowiedz sobie szczerze na te pytania:


Komentarze